• Wpisów:14
  • Średnio co: 86 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 14:18
  • Licznik odwiedzin:3 896 / 1292 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zdarzyło Ci się pomyśleć, że chciałbyś by ktoś się zmienił? Bo komfort Twojego życia i środowiska wokół polepszyłby się? Nie odpowiadają Ci zachowania innych ludzi? A może twierdzisz, że życie byłoby prostsze gdyby niektórzy inaczej postępowali. Pewnie gardzisz ludźmi pustymi, zapatrzonymi w siebie, skąpymi, nieczułymi? Nie lubisz smętnego albo śmiertelnie poważnego towarzystwa?
Wiesz, ja też tego nie lubię. Jednak muszę Ci coś oznajmić, jeśli jeszcze o tym nie wiesz. Nie naprawisz ludzi, nie zmienisz świata. Tragiczne, nie?
Spytasz siebie pewnie: "Czemu ten świat jest tak bardzo bezsensu?" Hmmm, tylko czemu nie spytałeś się: "Czemu ja nie mogę się zmienić?"
Chcesz zmian wokół Ciebie? Zmień siebie. Bądź tą zmianą, tak bardzo wyczekiwaną u ludzi, na świecie! Przyznam, łatwiej szukać w innych przyczyn tego, że nie dzieje się dobrze, zrzucać na nich winę. "Oh gdyby on przestałby tak się zachowywać to pracowałoby się nam znacznie lepiej" - pomyślałeś może kiedyś w podobny sposób? Niby chcesz jakiejś poprawy, chcesz dobrze, ale czy zacząłeś od siebie? Czy zacząłeś być przykładem? Czy zmieniłeś coś w swoim życiu? Wyszedłeś ze strefy komfortu? Nie? To czekaj na te zmiany dalej. Ja tak czekałam długi czas i nic się nie zmieniło. Tylko poziom mojej frustracji się zmieniał - narastał. I to nie prawda, możesz zmieniać świat! Przekonaj się sam, ile pozytywnych rzeczy zauważysz na swojej drodze. Życzę powodzenia!
Ps. Wróciłaaaam! Veni, vidi, vici!
 

 
Lekcja, którą dziś dostałam brzmi: Wszystko co robisz, rób z rozwagą.
Tak naprawdę, jeśli chcę o siebie dbać, powinnam działać przemyślanie, bo wszystko co zrobię teraz będzie miało pewny oddźwięk w przyszłości. To co powiem i jaką decyzję podejmę będzie widoczne za jakiś czas. Oznacza to, że pozostawi po sobie jakieś konsekwencje. To samo tyczy się nie tylko decyzji, ale też tego, co dobrego ( czy też niekorzystnego) wybiorę dla swojego ciała, jak podtrzymam relację z daną osobą oraz jakimi ludźmi zacznę się otaczać. Każde moje działanie zostawia jakiś ślad. Ślad zaś zostawia konsekwencje. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Dlatego morał jest taki - myśl wcześniej.
  • awatar Angellusiaa: no właśnie :)
  • awatar Anonym: To jaka jesteś teraz zależało wcześniej od tego co robiłaś, jakie decyzje podejmowałaś. Wady i zalety. Fakt,są ślady. Ale i wnioski.
  • awatar Czukulada: Mam problem z tym myśleniem zanim coś zrobię, często potem żałuję wielu słów i rzeczy, ale zawsze wszystkie konsekwencje biorę sobie na klatę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Robimy różne dziwne rzeczy. Czy to z rozsądku, czy też z nierozsądku. Ze świadomością albo bez niej. Jednak mnie zastanawia to, kim byśmy byli, bez tych czasem popełnianych przez nas głupstw. Według mnie nic tak nie uczy, jak doświadczenie czegoś na własnej skórze. Często dzieje się tak, że jeden błąd daje naukę na całe życie. Kiedyś bardzo bałam się mylić, błądzić, robić coś nieprawidłowo. Każdą pomyłkę brałam tak bardzo do siebie, jakby od tego zależało moje życie. I co mi to dało? Chorobliwe przewrażliwienie na tle wszystkiego co możliwe. W takim razie zapytam się Was. Czy warto bać się błędów? Czy to właśnie one, nie czynią nas lepszymi, mocniejszymi, mądrzejszymi?
  • awatar Gusia: z własnego diświadczenia: błędy są wpisane w nasze życie, nie ma ludzi idealnych, musimy ileśtam ich w życiu popełnić by czegoś się nauczyć
  • awatar Tylko emocje mówią prawdę. ♥: doświadczenie zawsze się przydaję:)
  • awatar Anonym: Zawsze mówię, że nie byłabym taka jaka jestem teraz, to kształtuje nasze podłoże życiowe.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Dziewczyny! Powinnyśmy być silne, niezależnie od tego, co się dzieje. Czasem jest ciężko, ale nikt nie będzie za nas walczył. Zrobimy to same i wyjdziemy z podniesionymi głowami
  • awatar Anonym: motywacja przede wszystkim, ważny element. ;)
  • awatar Martwica Serca`: Właśnie, w końcu my kobietki gramy w jednej barwie :D
  • awatar Ch!c G!rl: nawet nie zdajemy sobie sprawy ile jesteśmy wstanie znieść psychicznie i fizycznie, coś o tym wiem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (26) ›
 

 
Kochani, piszę do was z konkretnych przesłaniem. Nie zważajcie na to co inni o was myślą! Jest sytuacja, w której jesteście pośród ludzi i chcecie się wypowiedzieć. A tu nagle bum! Jakiś głos w Twojej głowie mówi: "Rany powiedziałbym to, ale co oni sobie o mnie pomyślą?" Jak zareagują? Boję się tego." Z własnego doświadczenia wiem, że zwyczajnie nie warto słuchać się tego głosu. Zmarnowałam przez to, mnóstwo, jakże cennego czasu. Nigdy go nie odzyskam, dlatego wiem, że to co teraz do was kieruje może się przydać Chcesz się wypowiedzieć, więc śmiało zrób to! To nie Twój problem, że oni nie zaakceptują Twojego zdania i prawa do bycia sobą. W momencie, gdy dopadną Cię takie wątpliwości, nie zastanawiaj się - zrób to! Cały czas rób to, co Tobie wydaje się słuszne. Dąż do prawdy. Masz tylko jedno życie. Czy chcesz być w nim tym, kim tak naprawdę nie jesteś? Wątpię, że egzystowanie w taki sposób, by każdemu wokół nas się to podobało, nie jest męczące? Mała wskazówka ode mnie:
Połącz swoją intuicję z sercem. Będziesz wtedy najprawdziwszą wersją siebie. Jesteś po prostu wolny. Nie ma niczego co może Cię ograniczyć. Jedyną osobą, która może to zrobić jesteś Ty. Uwolnij swój umysł!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Jest 1:30. Skończyłam jedną z ważniejszych rozmów w moim życiu. Nie była łatwa, bo uświadomiła mi, że nie byłam taką twardzielką jaką starałam się być. Takie zachowanie spowodowało, że zaczęłam ukrywać swoje prawdziwe emocje, to, że jest zwykłym człowiekiem i potrafię się zdenerwować. Tak naprawdę teraz dotarło do mnie, że to świetne, bo nie jestem maszyną! Mam prawo się zezłościć, to nie jest złe. Mam prawo do każdej emocji! Dzięki temu mogę pełniej żyć, bardziej odbierać życie. Zrozumiałam także, iż emocje, które są silne, a nie zostaną spożytkowane w dobrym celu tzn. pójście na jogging, szaleństwo przy ulubionej muzyce, skumulowane w nas zaburzają postrzeganie rzeczywistości takiej jaka jest naprawdę. Na przykład: Kiedy jestem zła, to myślę, że dlatego cały dzień pada deszcz albo mam ogromnego pecha. Tak wcale nie jest! Problemu nie ma dopóki go nie stworzę! Nie popełniajcie moich błędów kochani i oto kilka wskazówek z dzisiejszej lekcji sprzed chwili:
-mówmy o tym co czujemy naprawdę, nie wstydźmy się naszych uczuć (bo oszukiwanie siebie i innych może spowodować niezłe zawirowania)
-szanujmy własne zdanie
-róbmy tak żeby nam było dobrze, żebyśmy dobrze czuli się sami ze sobą (nie mam na myśli nie zwracania uwagi na czyjeś uczucia!) jeśli będziemy żyć ze sobą w zgodzie wtedy podniesie się poziom jakości relacji z innymi!
-jesteśmy tylko ludźmi, popełniajmy błędy, uczmy się, ale nie obwiniajmy siebie za porażki!
Trzymajcie się Miłego dnia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Witajcie! Piszę dziś by zaapelować. Doceniajcie chwile, pielęgnujcie relacje, cieszcie z tego/kogo macie obok! Tak naprawdę gdyby nie inni ludzie, nasze życie nie miałoby takiego smaku. Niedawno mieliśmy walentynki, święto miłości. Co z tego? 15 lutego znowu jest tak samo; czepiamy się, sprzeczamy, wyolbrzymiamy problemy. Przecież przez cały rok możemy być dla siebie wyrozumiali. Uczmy się słuchać, a nie oceniać tej drugiej osoby. Ta prosta czynność sprawia, że zmniejszamy ryzyko nieporozumień i konfliktów.
W takim razie co robić? Robić miłość! Ona sama się nie zrobi. Chcesz mieć udany związek? Traktuj partnera tak jakbyś sam chciałbyś być traktowany. Dbaj o niego, umil czas niespodziewanym sms'em o miłej treści, zrób coś dobrego do jedzenia, przygotuj własnoręcznie niewielką niespodziankę, bo takie cieszą najbardziej Mamy jedno życie, by stworzyć niezapomniane momenty. To życie możesz wykorzystać, narzekając na to, że Ci się nie układa, jest nudno...ale czy na pewno tak chcesz? Ciesz się, bo możesz zrobić tyle wspaniałych rzeczy i pogłębiać relacje z ukochanymi osobami
Co sądzicie na ten temat?

A na zdjęciu mój śpiący ukochany. Ta chwila, kiedy spał na pewno zostanie w mojej pamięci na dłuuuuugo


  • awatar oparzeni: Witam.Żyje się chwilą...
  • awatar Give me love ♥: świetne ;)
  • awatar HearMyMusic ♥: Bardzo mądry wpis. Nawet po blogach widać, że wiele osób cierpi, często nie wierząc w lepsze jutro. Ale to od nas zależy, czy to "jutro" będzie dziś. Nie można nic odkładać na "potem", bo nie wiemy, czy ono nastąpi. Cenię sobie pozytywne wpisy, a słysząc wyolbrzymiane przez wielu problemy, mam ochotę ich po prostu wyśmiać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Macie jakieś lęki, fobie czy też niepokój, którego źródła, wskazać nie potraficie? Czy daje to wam we znaki? Mnie ostatnio sparaliżował strach przed ciemnością. Działo się to, kiedy spacerowałam z moim chłopakiem leśną ścieżką, dawno po zmroku. Kształty drzew, krzewów automatycznie były zmieniane przez mój mózg, w sylwetki dziwnych i niebezpiecznych stworzeń, które w każdej chwili wydawały się gotowe do ataku. Poza tym ciągle miałam wrażenie, że drepcze za nami gromada wilków. Te znów, ilekroć oglądałam się za siebie, zbiegały ze ścieżki, chowając się za drzewami i obserwowały nas z ukrycia. Na domiar złego, przez cały spacer, czułam na sobie wzrok tych istot, które tak naprawdę nie istnieją. To ja je po prostu wymyśliłam. Apogeum tego urojonego strachu nastąpiło, gdy wystraszona, że coś w oddali ruszyło się i zaczęło zmierzać w moim kierunku, szarpnęłam gwałtowanie M. do tego stopnia, iż on sam się wystraszył. W sumie gdyby nie on, to mój wyobrażony strach zjadłby mnie w całości. Chłopak sprowadził mnie na ziemię. Może wydawać się to niedorzeczne, ale jak czegoś nie widzę, panują ciemności, to zwyczajnie się tego boję. Od wczoraj postanawiam walczyć, z tymi głupotami, siedzącymi w mojej głowie. Strach, który ogarniemy racjonalnie, nie wydaje się już straszny. Stąd te wszystkie mądrości, które mówią, że strach da się oswoić. Ja już zaczęłam oswajać swój strach. Doszłam do wniosku:
-jeśli się czegoś boimy, mamy jakieś obawy, to należy powiedzieć o tym komuś bliskiemu, zaufanej osobie. Wtedy stawiamy pierwszy krok do tego, by raz na zawsze pozbyć się naszych niepokojów.
-od samego wypowiedzenia tego na głos, problem staje się banalny (ja uświadomiłam sobie, że pod wpływem strachu myślałam jak małe dziecko, które naoglądało się zbyt wielu bajek fantasy )
A wy? Jak sobie radzicie? Boicie się czegoś w ogóle?
  • awatar oparzeni: Witam.Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać...
  • awatar StayBrave: @avegania: ja też mam taki lekki niepokój, co do tego, że moje życie może stać się nudne. Na razie robię wszystko by tak nie było :)
  • awatar StayBrave: @Czukulada: Kurde, według mnie jesteś odważna!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Od dziś zarażamy uśmiechem! Co wy na to?
  • awatar Moja wolność: Co z tego, ze jestem wiecznie usmiechnieta, ciagle sie smieje, mam z czegos ubaw, skoro wracam do domu i ten usmiech znika :\.
  • awatar Nie-Wiem-Jak-Nazwać: Świetny pomysł! Nie można przecież wiecznie się dołować! :D
  • awatar Czukulada: Mega ładna jesteś, bardzo naturalna :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Ile razy narzekałeś, że brak Ci motywacji i energii? Założę się, że na pewno, choć raz przytrafiła Ci się taka sytuacja. Chcesz tego uniknąć? Postaw na optymizm! Myślisz, że niby czemu, uśmiechnięci ludzie dostają to, czego chcą? Bo nie dopuszczają do siebie złych myśli. A jeśli już ponury nastrój dopadnie takiego optymistę, nie pozwoli on, by ten chwilowy kaprys przejął nad nim kontrolę. Pisząc o przejęciu kontroli, mam na myśli, skupianie swojego umysłu nad negatywnymi aspektami działania np. "Nie nadaję się do tego! Takiej drugiej ciamajdy jak ja, nie ma na całym świecie!" Zamiast kombinować, szukać rozwiązania bądź motywować się do osiągnięcia celu, to zaprzątamy sobie głowę pesymistycznym monologiem wewnętrznym. Pamiętaj! Zdołowany, pełen zniechęcenia, nigdy nie zajdziesz na tyle daleko, na ile pragniesz! Nie dopuszczaj złych myśli, które w słabszych chwilach mogą natarczywie pukać do Twojej głowy. Następnym razem pomyśl sobie: "Kurczę, nie wyszło, bo po prostu źle się do tego zabrałem. Na pewno dam radę za drugim podejściem!" Uśmiech, głęboki wdech i kolejna próba Oto przepis na sukces, prawda, że prosty?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Poranki ze wstawiającym, pomarańczowym, a wręcz czerwonym słońcem są piękne! Ten widok zdecydowanie podniósł mi poziom szczęścia. Uwielbiam dostrzegać takie malutkie i na pozór zwykłe zjawiska np. jak wschód słońca, spadające gwiazdy, tęcza. To wszystko może cieszyć, ale trzeba najpierw chcieć to dostrzec Im więcej zauważasz, im bardziej wyostrzasz zmysły - odkrywasz tyle powodów by celebrować codzienność! I życie jest piękniejsze! Ktoś zapytałby: "Niby przez taki głupi wschód słońca mam cieszyć się jak dziecko?" Odpowiem "No pewnie! Dziecko zawsze znajdzie coś, z czego może się cieszyć. A i jest w tym najprawdziwsze i najszczersze!" Kurcze, maluchy są mistrzami, uczmy się od nich
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Słowa, które wiszą nad moim biurkiem Wprawiają mnie w motywująca refleksję!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Znaleźliście kiedyś jakiś skarb? A może zapytam inaczej. Szukaliście w ogóle? Co to było u was?
Ja mogę się pochwalić się swoim odkryciem. Odkryłam skarb jakim jest życie. Kiedy zrozumiałam, uświadomiłam sobie to, że mogę z tego życia korzystać jak chcę, już wiedziałam, że mam wszystko. Wszystko co chcę mieć. Ja mogę kreować go, na takie, które będzie mnie satysfakcjonować. I wiesz co? Nie pozwalaj, żeby ktoś wybierał za Ciebie. Przecież to Ty, dostałeś swoją jedyną i niepowtarzalną szansę! Zgadzacie się ze mną?
  • awatar Oblakana Ona: yes ;)
  • awatar Bookworm :3: Prawda ^^ Ja teraz ciągle odnajduje coś nowego i zauważyłam że świat ma wiele przygód i skarbów które trzeba odkryć. :)
  • awatar Un'Altra Vita: Czasami żałujemy swoich decyzji. Teraz jednak też masz szansę na sukces. Życzę powodzenia i dużo satysfakcji z blogowania :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›